Coś ostatnio mi się w domu serduszkowo zrobiło i powstała seria Janiołów z sercami. Jednego mogę już pokazać, ponieważ dotarł do właścicielki, na resztę przyjdzie czas.
Jak zwykle ostatnio anioł duży, ok. 30 cm. I też jak ostatnio wszystko - pastelowy. Jakoś tak lato, ze swoimi prześwietlonymi słońcem kolorami, nastraja mnie pastelowo właśnie. W zapomnienie, pewnie aż do jesieni, poszły żywe kolory, a w mojej pracowni królują farby we wszystkich możliwych rozbielonych barwach.
Ostatnio mam dwie lewe ręce - też macie takie okresy w życiu? Najwidoczniejszym tego przykładem jest wygląd mojego przedpokoju. Kupiłam sobie śliczną puszkę z kremowym akrylem, widocznym zresztą na zdjęciu. Otworzyłam w kuchni i cała zadowolona niosłam do pracowni. W przedpokoju jakiś duszek chyba wytrącił mi ją z ręki. Możecie sobie wyobrazić wygląd rzeczonego przedpokoju... Do dziś na ścianach straszą zaschnięte, kremowe kropy. Tak to jest, kiedy się chodzi z głową w chmurach...
Pięknie wygląda w tych kolorach :)
OdpowiedzUsuńJa mam cale życie dwie lewe ręce:P wszystko leci mi z rąk, wszystko rozlewam, rozsypuję :)Także wiem co czujesz:) Plamy pewno pięknie wyglądają :) Pozdrawiam Agata
lato? jakie lato?! ;p
OdpowiedzUsuńprzepiękniasty janioł!!
Anioł sie rozgoscił i pozdrawia! ;)Dziekujemy!
OdpowiedzUsuńCo do akrylu, to sie pewnie pieknie wkomponował w otoczenie przedpokojowe i wprowadził nową jakość.
Uszy do gory, ja mam tak na codzien ;)
Hmmm... skoro serduszkowo.. pastelowo.. i jakoś tak, nieporadnie(o tę farbę chodzi ;)) to może jakieś zakochanie.. ?? :)
OdpowiedzUsuńAnielica śliczna.. jak zawsze zresztą :)
Pozdrawiam ciepło!
Cudny w swojej prostocie.
OdpowiedzUsuńPs. chyba każdy ma czasami taki dzień że ma obie lewe ręce ,ja tak sobie myśle ,że prawej ręki to w ogóle nie posiadam ;))
Pozdrawiam serdecznie i dużo słonka życze
Cudne kolory , spokojne , taki anioł pasuje do wielu wnętrz. A ja przysiadłam z kawką w ferworze pakowania , bo zmierzam do Twojej krainy dziś w nocy:D
OdpowiedzUsuńPastelowo piękny :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam bardzo
magiamozaiki.blogspot.com/
Ha a ja aniołki zawsze i wszędzie i prawie pod każdą postacią:)Na pociechę powiem Ci ,że kiedyś wynosiłam barszcz czerwony na balkon.....:)
OdpowiedzUsuńŚliczniutkie :)
OdpowiedzUsuńPiekny ten aniol! Az brak mi slow:)
OdpowiedzUsuńJa czesto z glowa w chmurach chodze, rozne perypetie z tego sie rodza np. niezliczone spalone garnki;)
Ciężko mi powiedzieć, czy teraz jest taki czas, bo mi się różne rzeczy potrafią przytrafić o każdej porze roku ;). Także wspieram Cię duchowo w tych trudnych chwilach ;)). Ps. Masz pracownię?!
OdpowiedzUsuńPiękny ten Janioł. Dzisiaj tylko szybciutko, ale jutro, njdalej pojutrze napiszę na @, bo sprawe mam ;)
OdpowiedzUsuńa co do głowy chmurach - u mnie to norma ;)
Cudny Janioł :) a plamy w przedpokoju to może motywacja do zmian :) pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńPrzepiękny Anioł od razu zwraca uwagę!!!
OdpowiedzUsuńco tam ściany, ale jakie dzieło ci wyszło Olu :)
OdpowiedzUsuńKasiu sorrki, pomyślałam o Oli i chlapnełam :)) pozdrowionka
OdpowiedzUsuń